♦ Do Młodych ! ♦


Sybir to nie to samo co Syberia.

Syberia jest krainą geograficzną, rozciągająca się od Uralu do Kamczatki.

Sybir jest symbolem niszczenia polskości!



Czytając i słuchając wspomnień Sybiraków zauważyć można odmienność w opisach z dwóch powodów:

Najtragiczniejszy był los polskich sierot, które kierowano do sowieckich sierocińców tzw. dietdomami. Oprócz obowiązkowej nauki języka rosyjskiego, zmuszano je do różnych prac na rzecz tych domów, kierowano do ciężkich prac kołchozowych.

Bez rodziny, bez pomocy opiekunów czy tez znajomych ich życie i walka o przetrwanie, była z góry przegrana.

Więcej szczęścia miały te dzieci i młodzież, którzy mieli przy sobie rodzinę, opiekunów czy też znajomych. Łatwiej było im znosić trudy niewolniczego życia i pracy.



Pieśń dedykowana Matkom Sybiraczkom


"Moja matko ja wiem" - pieśń z Koła w Kołobrzegu

Moja Matko ja wiem ile nocy nie spałaś

Gdy przy pryczy klęczałaś kiedy ja chory był
W ciszy nocy szeptałaś, Boże spraw, Boże ratuj me dziecię
Boże daj by mój synek maleńki wyzdrowiał i żył.


Matko Polska Ty szłaś poprzez step i zawieję
Po ziemniaki, kapustę i chleb
I chowałaś swych bliskich w bezimiennej mogile
W głuchym stepie Irkucku, wśród tajgi i pięknych jej drzew


Matko moja to Ty, tylko Ty nas uczyłaś
Kochać Boga w piosence, pacierzu i snach
Dzięki Tobie o Matko do ojczyzny wróciłem
Dzięki Tobie ja żyję ja kocham o Matko ja śnię .......


Translate

Szukaj na tym blogu

sobota, 28 grudnia 2019

Życzenia noworoczne 2020.


Wszystkim Sybirakom
składam wyrazy głębokiego szacunku 
oraz życzenia:
zdrowia, radości, dobrej kondycji i wszelkiej pomyślności 
na dalsze lata życia.
Niech omijają Państwa troski i smutki dnia codziennego.
Życzę nieustającej miłości płynącej z serc Waszych Najbliższych.



środa, 25 grudnia 2019

Wigilia - Edward Dowejko


                               ♦ Córka- Weronika Dowejko pisze tak:♦

Na dzisiejszy wigilijny wieczór przesyłam wiersz mojego taty, byłego żołnierza armii Andersa i dwukrotnego Sybiraka, który w noc wigilijną 1942 r stał na warcie gdzieś na pustkowiu i wtedy powstał ten wiersz,znalazłam go niedawno w jego zapiskach, gdzie tekst był miejscami bardzo wyblakły, ale przy pomocy syna jakoś go może niekompletnie, ale odczytaliśmy.

                                                   * imię mojej mamy
                                                 zdj.własne zapisków


Wigilia - Edward Dowejko


Dziś noc wigilijna i stoję na straży ,
samotny w te święte godziny,
daleko od swoich lecz w sercu się marzy
Ojczyzna i dom mój rodzinny.
Widzę ja ojca swojego jak w ręku
z opłatkiem składa życzenia.
Dziś czwarty rok mija jak brak mi jest tego,
dziś z tęgo są tylko wspomnienia.
Dziś srogi los wojny mnie rzucił w pustkowie
i kto wie ,gdzie ma jeszcze rzucić ,
dziś rzewne westchnienie
z mego serca płynie.
O Boże pozwól do kraju mi wrócić!
Pozwól ,by przyszła ta chwila spragniona ,



poniedziałek, 16 grudnia 2019

Życzenia



 
Wspaniałych Świąt Bożego Narodzenia.

By te święta były pełne spokoju, 
  optymizmu, radości, 
spędzone w gronie rodziny i najbliższych.
Byśmy na kilka dni pozostawili 
pęd życia na uboczu, 
a cieszyli się tymi wyjątkowymi chwilami 
  w gronie rodzinnym:
Wszelkiej pomyślności w Nowym Roku
oraz 
spełnienia w życiu osobistym 
i zawodowym.
Niech przyniesie Państwu to, co najlepsze:
zdrowia, pogody ducha 
  oraz spełnienia wszystkich marzeń.
 
Zarząd Terenowego Koła Sybiraków
w Lubaczowie.




Wspomnienia syberyjskie - Waldemar Zenon Kiljanek


      Wspomnienia syberyjskie - Waldemar Zenon Kiljanek

Byłem ofiarą eksodusu trwającego od 13 kwietnia 1940 r. do 6 czerwca 1946 r. Ponad sześć lat przetrwałem i wróciłem. Najbliżsi rodacy przekonali mnie, że powinienem przekazać do historycznego skarbca narodu wspomnienia z tego okresu.

Urodziłem się w [1928 r.] w Białymstoku. Do wybuchu II wojny światowej w 1939 r. żyłem bez trosk, w dostatku pod troskliwą opieką rodziców, a zwłaszcza pod czułym i fachowym okiem ojca, weterana I wojny światowej, jeńca obozu niemieckiego z lat 1917 – 1918, uczestnika wojny polsko-bolszewickiej z 1920 r. i kadrowego żołnierza 42 



sobota, 14 grudnia 2019

Ucieczka z „Maksyma Gorkiego” - Feliks Milan



                Ucieczka z „Maksyma Gorkiego” - Feliks Milan

W 1947 roku w dalszym ciągu pracowałem w obozowym szpitalu, ale już nie jako sanitariusz, tylko jako rachmistrz. Warunki, w porównaniu z innymi, miałem nienajgorsze. Uważałem wówczas, że życie w obozie jakoś mi się ułoży i uda mi się przeżyć. Nie przypuszczałem, że za parę miesięcy znów znajdę się w kopalni i będę tam ciężko pracował już prawie do końca wyroku. Pobyt w szpitalu miał dobrą stronę – pozwolił mi bowiem zaadaptować się do nie tylko ciężkiego klimatu Kołymy, ale także do warunków w tym nowym życiu i do atmosfery, która tam panowała. Nabrałem wprawy w walce o przeżycie. Później okazało się, że przede mną było 



Nie chcę niczego - Halina Terlecka

Nie chcę niczego - Halina Terlecka 

Nie chcę niczego
Szare dziś niebo
nad zmierzchłym stepem
mgła wilgotnawa —
cisza i śnieg.
Nie chcę niczego,
tak może lepiej —
pustką szarawą
sen w myślach legł.
Nie chcę niczego...

Modlitwa w drodze na zesłanie - Halina Terlecka

Modlitwa w drodze na zesłanie - Halina Terlecka 

Chylę czoło przed Tobą w głębokiej pokorze
I nic mi Ciebie, Boże, odebrać nie zdoła…
Na brzeg świata rzucona będę Ciebie wołać
I mojej ufnej wiary sierp i młot nie zmoże!
Kłos jestem, z łanu żyta krasnym sierpem zżęty —
Obca dłoń chce mnie skruszyć i siać w ziemię czarną…
Przyrzekam Ci: nie wzejdę nawet trawką marną,



środa, 11 grudnia 2019

Wniosek o nadanie nazwy Rondo Zesłańców Sybiru w Lubaczowie


                                Wniosek o nadanie nazwy 

                  Rondo Zesłańców Sybiru w Lubaczowie.

Zarząd Koła Terenowego Związku Sybiraków w Lubaczowie w imieniu środowiska zesłańców Sybiru złożył wniosek o nadanie nowemu rondu (na skrzyżowaniu ulic gen. Stanisława Dąbka i kard. Stefana Wyszyńskiego) nazwy Rondo Zesłańców Sybiru. 


Jak się dowiedzieliśmy w poniedziałek, jest wiele propozycji nazw dla tego miejsca. 

Zaproponowano rondo koło stacji kolejowej - pewnie to i lepsza lokalizacja. 

W trzech deportacjach (czwartej nie zdążono przeprowadzić) w 1940 roku zesłano ok. 700 osób z całego powiatu lubaczowskiego (dane są niepełne i mogą być zaniżone, zbierano informacje po wielu latach) - dramat zsyłki na Nieludzką Ziemię rozpoczął się, gdy wagony ruszyły spod wieży ciśnień na stacji kolejowej w Lubaczowie.

Poniżej pisma skierowane do RM w Lubaczowie na ręce Przewodniczącego Rady Miejskiej i Burmistrza Miasta Lubaczowa.


♦Nie przegap wpisu ♦

♦Czas płynie...♦


Blog powstał w 2015 roku

♦MIŁY GOŚCIU♦

Dziękuję za czas, który poświęciłeś, aby tu być .
Mam nadzieję, że powrócisz jeszcze na ten Blog.