Praca Zarządu


Informujemy, że ze względu na dużą liczbę zachorowań szczególnie dotyczącą grupy osób starszych biuro Zarządu Terenowego Koła Sybiraków w Lubaczowie będzie nieczynne.



Pieśń dedykowana Matkom Sybiraczkom


"Moja matko ja wiem" - pieśń z Koła w Kołobrzegu

Moja Matko ja wiem ile nocy nie spałaś

Gdy przy pryczy klęczałaś kiedy ja chory był
W ciszy nocy szeptałaś, Boże spraw, Boże ratuj me dziecię
Boże daj by mój synek maleńki wyzdrowiał i żył.


Matko Polska Ty szłaś poprzez step i zawieję
Po ziemniaki, kapustę i chleb
I chowałaś swych bliskich w bezimiennej mogile
W głuchym stepie Irkucku, wśród tajgi i pięknych jej drzew


Matko moja to Ty, tylko Ty nas uczyłaś
Kochać Boga w piosence, pacierzu i snach
Dzięki Tobie o Matko do ojczyzny wróciłem
Dzięki Tobie ja żyję ja kocham o Matko ja śnię .......


♦ Do Młodych ! ♦


Sybir to nie to samo co Syberia.

Syberia jest krainą geograficzną, rozciągająca się od Uralu do Kamczatki.

Sybir jest symbolem niszczenia polskości!



Czytając i słuchając wspomnień Sybiraków zauważyć można odmienność w opisach z dwóch powodów:

Najtragiczniejszy był los polskich sierot, które kierowano do sowieckich sierocińców tzw. dietdomami. Oprócz obowiązkowej nauki języka rosyjskiego, zmuszano je do różnych prac na rzecz tych domów, kierowano do ciężkich prac kołchozowych.

Bez rodziny, bez pomocy opiekunów czy tez znajomych ich życie i walka o przetrwanie, była z góry przegrana.

Więcej szczęścia miały te dzieci i młodzież, którzy mieli przy sobie rodzinę, opiekunów czy też znajomych. Łatwiej było im znosić trudy niewolniczego życia i pracy.



Translate

Szukaj na tym blogu

piątek, 7 maja 2021

W stepach Kazachstanu - Halina Sokołowska - Motak

W stepach Kazachstanu  - Halina Sokołowska - Motak

      Było to 13 kwietnia 1940 roku gdy nocą zbudziło nas mocne dobijanie się do drzwi. Do mieszkania wkroczyło trzech „krasnoarmiejców”, dwóch z bagnetami i oficer, który prowadził rozmowę z naszą mamą. Długo ona nie trwała, bo po chwili w całym domu  zapaliły się światła. Do pokoju weszła mama, a za Nią ów  „starszyna”. Zaczęli budzić dzieci. Mama płakała, a zbudzone rodzeństwo instynktownie zaczęło się ubierać, zrobił się bałagan, nikt nie mógł znaleźć swego ubrania,  oficer coś podpowiadał mamie i Ona zaczęła pakować pościel i wiązać  prześcieradła w cztery rogi. W te   tobołki  wkładała co miała pod ręką. A ci dwaj z bagnetami stali w drzwiach, ponaglając nas krzykami:  „ skariej- skariej”.

        I tak o świcie przekroczyliśmy próg naszego domu w asyście trzech krasnoarmiejców. A za progiem czekała nas niespodzianka, która pozostała mi w pamięci. Przed drzwiami stała jakaś życzliwa sąsiadka z garnkiem gorącego mleka i każdemu dziecku dała się napić po kubeczku. Obok sąsiadki stał jakiś wyższy oficer z  żoną, ona  w futrze w botkach, stali, a właściwie czekali na nasze odejście by zająć jeszcze ciepłe mieszkanie. Ponieważ było szaro, tam gdzie świeciły się światła w oknach wiadomo było, że z tych domów  wywożą. I tak ze skromnymi tobołkami wsiedliśmy na podstawioną furmankę, która zawiozła nas na dworzec towarowy w Kowlu. A tam stał  bardzo długi transport wagonów towarowych załadowany do połowy. Wagony obstawione były przez wojsko czy innych żandarmów z bagnetami. Drzwi ze zgrzytem otworzono i „skariej” załadowaliśmy się do wagonu, następnie znów zgrzyt zamków, zostaliśmy zamknięci. Wagon nie był jeszcze zapełniony po brzegi, więc zajęliśmy miejsca na górnych narach przy „oknie”. W wagonie była dziura w podłodze, która służyła za ubikację. Drzwi wagonu 

wtorek, 27 kwietnia 2021

Odeszła Lidia Argasińska


                                                                    

Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Sybiraczki Lidii Teresy Argasińskiej. Zmarła 26 kwietnia 2021 r. w wieku 92 lat. 
 
Lidia Teresa Argasińska (z d. Skirlińska) urodziła się 6 czerwca 1929 r. w Margosinie w woj. Wileńskie. W 1940 r., wraz z całą rodziną, została deportowana do północnego Kazachstanu. Od 2010 roku do chwili obecnej pełniła funkcję wiceprezesa Koła Związku Sybiraków w Lubaczowie. 
 
Autorka autobiograficznej książki pt. „Szara opowieść: (wspomnienia z sześcioletniego pobytu na zesłaniu w Północnym Kazachstanie w latach 1940–1946)” oraz współautorka publikacji „Podwójny wicher”, w której wraz z siostrą Marią opisuje przeżycia związane z deportacją z kraju i pobytem w ZSRR. 
 
Była skarbnicą wiedzy historycznej, żywym świadkiem wiekowej historii Polski. Spotkania z nią były dla wszystkich piękną lekcją

♦Nie przegap wpisu ♦

♦Czas płynie...♦


Blog powstał w 2015 roku

♦MIŁY GOŚCIU♦

Dziękuję za czas, który poświęciłeś, aby tu być .
Mam nadzieję, że powrócisz jeszcze na ten Blog.