Szukaj na tym blogu

Sybiracy są świadkami, w których głos należy się wsłuchiwać


       „Pamięć ocalała, bywa  jednak i tak,  
           że i Ona  potrzebuje ocalenia”. 
 
                 - Barbara Janczura.
 
 
       Pamiętajmy, że:

 – 10 lutego 1940 roku wywożono całe rodziny.

– 13 kwietnia 1940 roku wywożono tylko kobiety z dziećmi, ponieważ dwa dni wcześniej aresztowano mężów i ojców.

Czytając i słuchając wspomnień Sybiraków, można zauważyć różnice w opisach z dwóch powodów.

Najtragiczniejszy los spotkały polskie sieroty, które kierowano do sowieckich sierocińców, zwanych dietdomami. Oprócz nauki języka rosyjskiego, zmuszano je do różnych prac na rzecz tych domów oraz do ciężkich prac kołchozowych.

Bez rodziny, opiekunów czy znajomych, ich walka o przetrwanie była z góry przegrana.

Deportacje z 10 lutego, 13 kwietnia i 29 czerwca 1940 roku, a także kolejne z 22 maja oraz 14 i 20 czerwca 1941 roku, były potwornym ciosem zadawanym polskiemu narodowi.

Czy istnieje na nie lekarstwo?

Tak, jest nim prawda i pamięć.

Dziękuję Sybirakom za ich odwagę i poświęcenie.

Obiecuję, że zawsze będę pamiętać o nich!

 
 

wtorek, 3 stycznia 2017

Rupert Hewison poszukuje




Poszukujemy :

Rupert Hewison pisze :


" Jestem zainteresowany dowiedzieć się więcej o moim ojcu, Bolesław Zbigniew Radomski, ur. 25 stycznia 1923 r. Zmarł c. Marzec 2002. 
Deportowany z Lwów [1940] w zdjęciu na Syberię, prawdopodobnie do obozu kobiecego, jak on mógł być pod 16 i klasyfikowane jako dziecko w czasie przetwarzania. 
W. C. 1942, zwolnione i udał się do Egiptu, aby dołączyć do armii brytyjskiej. 
Walczyli we Włoszech i pozostał jak armia okupacyjna aż 1946. Demobbed w Wielkiej Brytanii w 1946 i wybrany do pobytu w Wielkiej Brytanii (Polska była wtedy pod sowiecką okupacją). 
On mnie w 1956 z Matką Jean Margaret Hewisonem, ale nigdy nie wyszła za mąż. 
Ożenił się z Margaret Księżyc w Londynie w 1957 i miał dwoje dzieci z nią: Andrew w 1957 i christine w 1958. Mieszkał w Tulse Hill w Londynie."