♦Mapa zesłań♦




Do Młodych!

Sybir to nie to samo co Syberia.

Syberia jest krainą geograficzną, rozciągająca się
od Uralu do Kamczatki.

Sybir jest symbolem niszczenia polskości!




Czytając i słuchając wspomnień Sybiraków zauważyć można odmienność w opisach z dwóch powodów:

Najtragiczniejszy był los polskich sierot, które kierowano do sowieckich sierocińców tzw. dietdomami. Oprócz obowiązkowej nauki języka rosyjskiego, zmuszano je do różnych prac na rzecz tych domów, kierowano do ciężkich prac kołchozowych.

Bez rodziny, bez pomocy opiekunów czy tez znajomych ich życie i walka o przetrwanie, była z góry przegrana.

Więcej szczęścia miały te dzieci i młodzież, którzy mieli przy sobie rodzinę, opiekunów czy też znajomych. Łatwiej było im znosić trudy niewolniczego życia i pracy.

Jeśli nie MY, to KTO?

Jeśli nie MY, to KTO?

Translate

Szukaj na tym blogu

.

sobota, 30 kwietnia 2016

Czeczeniec- Stanisława Wiatr-Partyka


Czeczeniec- Stanisława Wiatr-Partyka

Do ziemianki znienacka wpadł
Z twarzą, jakby się kończył świat.
- Mamo! To jakiś odmieniec!
- Nie dziecko, to Czeczeniec...
- Mamo! Ja się go boję!
Zjada kartofle moje!

- Nie żałuj mu, daj jeszcze.
Popatrz jakie ma dreszcze.
Popatrz na jego nogi,

piątek, 29 kwietnia 2016

Konwejer-Marian Jonkajtys

Konwejer - Marian Jonkajtys

W Kołymy katorżniczych spec- łagrach tortury,
Na podstawie instrukcji karnej dla czekistów,
Należały do zwykłej dziennej procedury
Wyszkolonych w tej sztuce profesjonalistów.

Przykładem był konwejer - planowane z góry
Przesłuchiwanie zeka przez team specjalistów
Na zmianę, przez trzy doby. Więzień, rzadko który

Normy Samodzierżawia - Marian Jonkajtys

Normy Samodzierżawia - Marian Jonkajtys

Receptura zwierzchności społecznej uznana
W Imperium Zła od wieków, bo jeszcze za cara:
By władzę wszelkich szczebli - że od Boga dana-
Traktować czołobitnie! Za buńczuczność - kara...

Knut, tortury, katorga ... to metoda stara,
W Rosji już od stuleci z sukcesem wcielana
W relacji władza - naród ... Od jarzma Tatara

czwartek, 28 kwietnia 2016

Konwój - Marian Jonkajtys

Konwój - Marian Jonkajtys

Konwój - to ochroniarzy oddział uzbrojony
Z prawem użycia broni, łącznie z zabijaniem;
Gdy łagiernik w kolumnie do pracy goniony
Odejdzie w bok na kroczek lub w tyle zostanie...

Teren pracy dla więźniów też ograniczony
Tabliczką ostrzegawczą . Za jej przekraczanie
Konwojent - przed kumplami, dla szpanu, znudzony-
Popisywał się celnym do zeków strzelaniem...

A nieraz na Kołymie młodzi konwojenci,

środa, 27 kwietnia 2016

Rozmowa z mamą-Stanisława Wiatr-Partyka


Rozmowa z mamą-Stanisława Wiatr-Partyka

Posłuchaj mamo, wiesz,
Wygrałam konkurs na wiersz!
Dziś w szkole to ogłaszali-
Pierwsze miejsce mi dali.
Drugie Klawa dostała.
Klasa z radości szalała.

Werdykt ogłosili,
Nas obie pochwalili,
Do radiowęzła posłali,
Tam czytać wiersze kazali.
Usłyszy Jawlenka cała,
Co Polka napisała,

Samorub - Marian Jonkajtys

Samorub - Marian Jonkajtys

GUŁAGu cel: wrogów komuny uśmiercanie
Mrozem, morderczym trudem niemal bez jedzenia.
Wśród więźniów zrodził sprzeciw: życia ratowanie
Przez desperacki zabieg-ciała skaleczenia!

Kilku palców dłoni lub stopy odrąbanie,
Zatarcie oczu, poparzenie przyrodzenia...
Dla objawów czerwonki-mydła połykanie...

Rozmowa z Kławą-Stanisława Wiatr-Partyka

Rozmowa z Kławą- Stanisława Wiatr-Partyka

Bardzo ładnie tu w tej Rosji macie.
Tyle śniegu, romantyczne ziemianki.
Rosną jabłka podobno w Ałma-Acie,
Góry w chmurach, osty i sasanki...

Kazachowie malowniczo wyglądają
Na koniku w swoim małachaju.
Iszym to też piękna rzeka,

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Rozmowy z mamą- Stanisława Wiatr-Partyka


Rozmowy z mamą-Stanisława Wiatr-Partyka

Nie dawaj mi, Mamo , paslionu
Niestety grzeczna nie byłam...
Nie było Ciebie w domu,
A ja tak strasznie tęskniłam.
Otworzyłam pudełko,
Rozwiązałam chusteczkę,
Tylko chciałam popatrzeć!
Polizałam troszeczkę!

Mamo, nie chciałam, nie chciałam!
To całkiem inaczej być miało!
Ja tylko raz polizałam

niedziela, 24 kwietnia 2016

Białe Orlęta - Stanislawa Wiatr-Partyka


Białe Orlęta - Stanisława Wiatr-Partyka

Za starym płotem, za banią
Wyznaczyły spotkanie:
Stasia, Halinka i Gienia
Coś mają do powiedzenia.

Na czatach Lucia stoi,
Nikogo się nie boi.
Cyt...cicho...sprawa święta:
Zbierają się "Białe Orlęta".

Guzik z orzełkiem ściskają
Na guzik przysięgają.

Od moszki się nie umiera- Stanisława Wiatr-Partyka


Od moszki się nie umiera - Stanisława Wiatr-Partyka

Toż to nie twoje oczęta,
Gdy patrzysz ze smutkiem na mnie.
Cała jesteś spuchnięta,
Ręce jak dwie banie.

"Od moszki się nie umiera"-
Rzekł brygadzista Wania
I wywiózł karczować drzewa
Choć mama na nogach się słania

Minęły długie tygodnie

Buty - Stanisława Wiatr-Partyka


Buty - Stanisława Wiatr-Partyka

Buty.
Jeden prawy,
drugi całkiem lewy.
Dziurawy.

Raz - dwa,
Zmiana!
Ja - do szkoły,
Abyśmy mogły przeżyć -
Mama,
Ja - żeby coś ze mnie wyrosło.
Ona - żebyśmy nie umarły z głodu.

Płakałam:

sobota, 23 kwietnia 2016

Różaniec - Stanisława Wiatr-Partyka



Panu Adamowi Lewickiemu

Wiersz pokazuje jakim skarbem jest nasza wiara, jaką ma siłę. Bo jest prawdziwa. Daje zbawienie, nadzieję i sens życia. 
                                     ----------------
Różaniec- Stanisława Wiatr-Partyka

Gdzie się zwróciłeś o pomoc Tatusiu? 

Do Nieba! 

A z czego ten Różaniec? 

Z Chleba! 

Boziu Boziu... - Stanisława Wiatr-Partyka


Boziu Boziu...- Stanisława Wiatr-Partyka

Mój pierwszy wiersz


Boziu Boziu Boziu Boziu
Boziu Boziu
- jest mi źle…

Boziu Boziu Boziu Boziu
Boziu Boziu
- jeść się chce…

Boziu Boziu Boziu Boziu

Piosenka II - Stanisława Wiatr-Partyka


Piosenka II - Stanisława Wiatr-Partyka

Za Ural, hen precz, hen precz...
Nie pomoże zbroja, Ojczyzno ty moja,
Nie pomoże miecz!

Za Ural, za Ural, a po cóż za Ural?
Nie przylgnie tam serce. Cóż wabi za Ural?
Czy kraj tam piękniejszy? Kwiecistsza tam błoń?

piątek, 22 kwietnia 2016

Róża -Stanisława Wiatr-Partyka


Róża-Stanisława Wiatr-Partyka
                                Panu Zygmuntowi Śpiewakowi

Może i dobrze, że wtedy nie znalem rosyjskiego.
Może to uratowało życie mojemu ojcu?
Skąd moglem wiedzieć - czteroletni berbeć-
Że słowo "rużjo" oznacza po rosyjsku karabin?

Kiedy mój ojciec stał z pobladłą twarzą
nad rowem, wykopanym na skraju naszego ogrodu,

Nieśwież V- Stanisława Wiatr-Partyka


Nieśwież V - Stanisława Wiatr-Partyka

... Nowe Miasto, to kwiaty, ogródki i bramki,
( w tym sezonie dziewczynki noszą białe panamki...)
Na kolonii słowiki dają koncert liryczny-
Idzie Jerzyk Butkiewicz, jak dziewczynka śliczny
Panna Janka z ułanem patrzą w oczy pod bramką,
Idzie Jerzyk Butkiewicz w aksamitnym ubranku...
Niesie piękną laurkę i wierszyk.

czwartek, 21 kwietnia 2016

Białe krematoria - Marian Jonkajtys

Białe krematoria - Marian Jonkajtys

Dla każdego Polaka
Oświęcim-Brzezinka,
Majdanek, Bełżec, Stutthof,
Sobibór, Treblinka -
To pomniki męczeństwa
Drugiej wojny Światowej
Utrwalone na zawsze
W pamięci zbiorowej.

Dymiące krematoria,
Gazem trujące łaźnie,
Zbrodnicze doświadczenia,
Bestialstwa, sadyzm, kaźnie...
znamy i pamiętamy
Ubermenschom z Zachodu
Lecz wciąż za mało wiemy
O ludobójcach Wschodu

KATYŃ, MIEDNOJE, CHARKÓW -
Wciąż jeszcze odkrywamy.

Nieśwież III - Stanislawa Wiatr-Partyka

Nieśwież III - Stanisława Wiatr-Partyka

A mnie się znowu śnił Nieśwież
Niewiarygodnie piękny!
Na kasztanach przy farze właśnie pęki pękły,
Ulice umaiła seledynowa zieleń
Tam kuca żabka Erdal, tu skacze Schichta jeleń...

Z klasztoru trąbka śpiewa

Nieśwież I - Stanislawa Wiatr-Partyka

Nieśwież I - Stanisława Wiatr-Partyka

" Chwalcie łąki umajone"-
Z klasztoru
Nad wodą
Głos trąbki srebrzyście się ściele...
Z drugiej strony
Przez wodę
Słychać dzwony-
To w farnym kościele...
a tam znowu
Od koszar
" Ulani, ułani

Nieśwież II- Stanislawa Wiatr-Partyka

Nieśwież II - Stanisława Wiatr-Partyka

Nie mogę przypomnieć sobie
Czy do parku skręca się na prawo?
I który tam był pułk ułanów?
Czy na pewno 27-my?
A tatarak jak pachnie?
I czy to możliwe
aby jezioro było w środku miasta?
A ten zamek nad wodą, to był z bajki,

W Iteełach- Marian Jonkajtys

W Iteełach - Marian Jonkajtys

W " Iteełach" - katorżniczych obozach poprawczych,
Których nikt na Kołymie nigdy nie policzył,
Ciężka praca- sprawdzony środek wychowawczy-
Komuny wrogów przekształcała w budowniczych!

Ten trud na politycznych więźniów miał wpływ zbawczy,
Gdy z siekierką szli w tajgę trzebić las dziewiczy
Albo w złota kopalniach - trybem zachowawczym,

środa, 20 kwietnia 2016

Zek - numerowany - Marian Jonkajtys

Zek - numerowany - Marian Jonkajtys

ZEK to rosyjska nazwa więźnia - łagiernika
Zamkniętego w GUŁAG-u , w obozie naprawczym.
Obowiązkiem każdego tego nieszczęśnika
Było mieć na ubraniu numer rozpoznawczy.

By każdy z konwojentów, niezbyt spostrzegawczy,
Mógł odczytać z oddali numer katorżnika
Na białej, czystej szmatce. Sposób wykonawczy:

wtorek, 19 kwietnia 2016

Otkazczik - Marian Jonkajtys

Otkazczik - Marian Jonkajtys

Otkaz- czyli odmowa pracy - czyn karalny
Jak sabotaż w surowym GUŁAG - u reżimie.
Stan zdrowia otkazczika w sposób niebanalny
Poprawiono z pomocą konia na Kołymie...

Wleczony za orczykiem w rejs intencjonalny,
By potępił klasowy błąd swój - zwłaszcza w zimie-
Łagiernik jęk o pracę wydawał błagalny

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Pochówek-Marian Jonkajtys

Pochówek - Marian Jonkajtys

Śmierć więzienia na Kołymie - to casus typowy:
Od ciężkiej pracy, z głodu, awitaminozy;
Od wszy, chorób, wyziębień, załamań nerwowych;
Od ataków gruźlicy, gdy zelżały mrozy...

Pochówek. Za kęs ekstra karmy - "trupowozy"
(taką nazwę tym chętnym nadał slang łagrowy),
Zawiązawszy na nogach denatów powrozy,

niedziela, 17 kwietnia 2016

Globtroterze- Marian Jonkajtys


Globtroterze- Marian Jonkajtys

Rodaku! Globtroterze nowego już wieku!
Jeśli w swoich wędrówkach z ciekawości świata
Dotrzesz do Magadanu , to, młody człowieku,
Pomyśl-że już Kołymę poznać mógł twój tata...

Lub dziadek...lecz w Ludowej, za sprawą ubeków,
Nikt z doznanych kołymskich atrakcji przez lata
Nie zwierzał się nikomu, bojąc się "come backu"

Kołysanka- Stanislawa Wiatr-Partyka


Kołysanka-Stanisława Wiatr-Partyka

Ach, śpij, kochanie,
Chociaż chlebka dzisiaj nie dostaniesz…
Cóż ci dziecko mogę dać?
Chociaż zimno trzeba spać,
Aaa…
Aaa…
Szare-bure, szare-bure obydwa…
Ach, śpij, bo nocą,
Ujrzysz gwiazdki, co się w Polsce złocą…

Nad Wołyniem- Stanislawa Wiatr-Partyka


Nad Wołyniem- Stanisława Wiatr-Partyka

To nie będzie pieśń o obcej ziemi.
Pradziad twój na tej ziemi żył,
Był szczęśliwy, był między swemi,
Sen o Polsce, przecudny sen śnił.

Nad Wołyniem
Złote słońce wędruje,
Na Wołyniu
Miodny ul, złoty łan.
Nad Wołyniem

Czerkieskie wywczasy- Wiesia Batowska








Wreszcie się skończyły podróżne wywczasy
Gościnnie przyjęły tułaczy Czerkasy,
Na wstępie bania wszy z nas ogania.
I "duża- kamera " dech nam zapiera.

Sacharny zawodzie cały dziś w minie
Pamięć twych "luksusów nigdy nie zginie",

sobota, 16 kwietnia 2016

Tyś jest dla mnie pięknem, szczęściem i świętością -Wiesia Batowska

Tyś jest dla mnie pięknem, szczęściem i świętością -

Wiesia Batowska

Polsko!
Tyś jest dla mnie pięknem, szczęściem i świętością
Więc chociaż twe imię często wokół słyszę
- Nie chcę Ciebie mieszać z szarą codziennością
Mówię o tobie rzadko i nieczęsto piszę.

Tylko serce moje smutne i stęsknione
Każdym uderzeniem powtarza Twe imię
I myśli w zadumie głębokiej skupione

Sztandary-Wiesia Batowska

Sztandary-Wiesia Batowska

Sztandary widzę! Biało-czerwone sztandary,
A pod sztandarami cale morze głów!
Do walki o wolność idzie orszak szary
Po zwycięstwo w boju idzie mężny huf.

Sztandary łopocą! Sztandary porusza lekki wiatru wiew
Nasz huf maszeruje po chlubne zwycięstwo;
O, słychać z daleka równy, piękny śpiew,

piątek, 15 kwietnia 2016

Pa




Pieśń Polaków na Syberii-Romuald Napiórkowski




Pieśń Polaków na Syberii-Romuald Napiórkowski

Oj, ma Ojczyzno miła! Oj, Ty polski kraju.
Kiedy byłem na Twej Ziemi, było mi jak w raju.
Lecz ciężkie losu dzieje i wojen rozboje
Zaciągnęły tu w te strony biedne serce moje.
Bez chleba i mieszkania, nadziei nijakiej

Parasza- Marian Jonkajtys

Parasza- Marian Jonkajtys

Parasza- to kołymski klozet kempingowy.
Nazwa znana setko, tysięcy katorżników
W sowieckiej hipokryzji drętwej nowomowy
Prawie całkiem zniknęła z rosyjskich słowników.

A wszak właśnie parasza w higienie lagrowej
To komunizmu zdobycz dla nich, kacetników,
By, zamiast do burżujskich muszli klozetowych,

Pamięć wciąż doskwiera-Marian Jonkajtys


Pamięć wciąż doskwiera- Marian Jonkajtys

W dorzeczu Indygirki, Kołymy i Jany
Obszar dwudziestu procent całej Europy,
" Planetą Białej Śmierci" często nazywany,
Słynny ze złóż uranu, złota, węgla, ropy,

Był dla potrzeb GUŁAG-u zaanektowany,

Gdy mija wiosna-Wiesia Batowska

Gdy mija wiosna-Wiesia Batowska


Nie wam dziewczęta kwiaty róż,
Nie wam to już...Nie wam to już
Mija już wiosny waszej czas,
Waszej piękności, waszych kras..
Pozbądźcie się naiwnych złud
Czasu nie wstrzyma żaden cud,
Czasu nie cofnie o włos
Nieubłagany sędzia-los
Wy już nie pąki- wy już kwiat,

Zima w Tajdze Północnej-Walerian Wysocki



Zima w Tajdze Północnej-Walerian Wysocki

Umilkł już w Tajdze głos ptaszęcy,
Z jezior błękitne znikły fale.
Niebo szarzeje coraz więcej
I słońca już nie widać wcale.

Codziennie wschodzi później ,bledsze
Codziennie niżej płyną chmury,
Drzewa kołyszą się na wietrze

czwartek, 14 kwietnia 2016

Cóż warte życie - Wiesia Batowska


Cóż warte życie - Wiesia Batowska

Cóż warte życie, gdy zamiast radości
Cierpieniem tylko i niedolą darzy,
Kiedy się młody nie cieszy młodością,
Lecz zniechęcony o śmierci już marz?

Cóż warte życie, gdy niedoli pęta
Wolność słów, czynów, myśli ogranicza?
Cóż warte życie, gdy młode orlęta
W klatce zamknięte w zlotach się nie ćwiczą

Cóż warte życie,gdy wszystko co drogie

środa, 13 kwietnia 2016

Opowiedz nam Ojczyzno - Janusz Szczepkowski



Opowiedz nam Ojczyzno - Janusz Szczepkowski

Opowiedz nam, moja Ojczyzno,
Jak matka dzieciom ciekawym,
O latach znaczonych blizną
Na wiekach chwały i sławy.
O wojach Mieszka nam powiedz,
O słupach nad Odrą stawianych.
Niech niesie twoją opowieść
Wiatr halny i morskie szkwały.

Matczynej ucz nas miłości,
Jak ojciec w życie wprowadzaj.

Ojczyzno- Wiesia Batowska


Ojczyzno- Wiesia Batowska

Ojczyzno moja! Kraju rodzinny
W tęsknych marzeniach, we snach widziany,
Piękny i słodki jak wiek dziecinny,
Kraju nad wszystko umiłowany
         Ojczyzno!

O ziemio polska! O ziemio czarna
Potem przesiąkła i krwi kroplami
Rodząca bujne, złote żytnie ziarna

"13 kwietnia-pamiętamy"

 
 W życiu każdego narodu są takie wydarzenia, których czas nie okrywa zapomnieniem i nie odziera z emocji, które na zawsze pozostają w pamięci. 
   Takim dniem jest dzisiejszy dzień 13 kwietnia, rocznica drugiej wywózki na Syberię i okrutnej Zbrodni Katyńskiej. 

   Obydwie daty - 10 luty 1940 i dzisiejsza-13 kwietnia 1940 są bardzo ważne dla Sybiraków Koła w Lubaczowie. Na ich dźwięk wracają wspomnienia, drżą ręce, oczy zachodzą łzami, na nowo otwierają się rany...

    "... Tysiące kilometrów od domu spoczywają prochy naszych rodziców, braci, sióstr, krewnych, sąsiadów. Nie mają ani grobów, ani krzyży. A każdy zmarły ma prawo do grobu i pamięci. Jeśli nikt nie przybije tabliczki z imieniem i nazwiskiem, kto będzie pamiętał o człowieku...


   Ale oni pozostają w naszej pamięci tak długo, dopóki my żyjemy. Symbolem tej pamięci są te płonące znicze i wiązanki kwiatów złożone przed Tablicą Pamięci w Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Łaskawej, w Konkatedrze  w Lubaczowie.

    Mamy nadzieję, że tego dnia jak najwięcej osób – nie tylko Sybiraków – zapali czy to przy pomniku Sybiraków w swoim mieście czy też w dowolnym miejscu symboliczną świeczkę dla upamiętnienia tragedii wielu setek tysięcy Polaków,  jaką były ich masowe deportacje do ZSRR.."
-
mówią Sybiracy.

                             „Zapal znicz wywiezionym i pomordowanym ” - 

                        wołają Ci, którzy przeżyli i wrócili do wolnej Polski.


wtorek, 12 kwietnia 2016

13 kwiecień - Anna Rudawcowa



13 kwiecień-Anna Rudawcowa

Noc 13 kwietnia...
Świat się zapadł i powstał nowy, straszny całkiem inny,
Gdy wyciągnięta w mroku chamska łapa
Zburzyła gniazdo nasze - dom rodzinny.
Stukanie do drzwi...
Natarczywe dłonie za klamkę szarpią chytre i sprężone.

Błysk świadomości: to już koniec, koniec.
Modlitwa cicha "Pod Twoją Obronę"...
Łomot buciorów ciężkich.
W okno świeci blaskiem latarki i odchodzi potem...

Biała śmierć- Wiesia Batowska



Biała śmierć- Wiesia Batowska

Buran, śnieżyca... Wicher szaleje
Miota się, szarpie, kręci i wieje,
Pędzi przed siebie, to w miejscu wierci
Jak gdyby tańczył straszny tan śmierci.
Wszystko przesłania biała kurzaw,
Przez stepy pędzi z ogromną wrzawą,
Jęczy i gwiżdże jak opętany,
Wzbijając w niebo śniegu tumany.

W nieustającym pędzie i wirze,
W locie i w drgawkach, w podskokach , w biegu
Kłuje i siecze igłami śniegu,
Oczy przesłania i dech zapiera,
I wszystko niszczy, wchłania, pożera,
Bo czy to pędzi, czy w miejscu wierci
Sługą i posłem jest białej śmierci.

W białej kurzawie coś się majaczy,
Coś się porusza... Co też to znaczy?

♦MIŁY GOŚCIU♦

Dziękujemy za czas, który poświęciłeś, aby być tu z nami.
Mamy nadzieję, że powrócisz jeszcze na ten Blog.



♦Wszelkie prawa zastrzeżone ♦

Przedruk, kopiowanie, publikowanie i użytek w celach komercyjnych wymaga zgody autorki bloga.
.