♦Mapa zesłań♦

♦ Do Młodych ! ♦




Sybir to nie to samo co Syberia.

Syberia jest krainą geograficzną, rozciągająca się

od Uralu do Kamczatki.

Sybir jest symbolem niszczenia polskości!




Czytając i słuchając wspomnień Sybiraków zauważyć można odmienność w opisach z dwóch powodów:

Najtragiczniejszy był los polskich sierot, które kierowano do sowieckich sierocińców tzw. dietdomami. Oprócz obowiązkowej nauki języka rosyjskiego, zmuszano je do różnych prac na rzecz tych domów, kierowano do ciężkich prac kołchozowych.

Bez rodziny, bez pomocy opiekunów czy tez znajomych ich życie i walka o przetrwanie, była z góry przegrana.

Więcej szczęścia miały te dzieci i młodzież, którzy mieli przy sobie rodzinę, opiekunów czy też znajomych. Łatwiej było im znosić trudy niewolniczego życia i pracy.

Jeśli nie MY, to KTO?

Jeśli nie MY, to KTO?

Translate

Szukaj na tym blogu

.

środa, 30 maja 2018

Irena Przywecka (z d. Kubisiak) – Na zesłaniu


                    
                       ♦Irena Przywecka (z d. Kubisiak) – Na zesłaniu♦

Rodzice moi pochodzili z Poznania i byli nauczycielami. Mama urodzona 1 maja 1899 roku, tato 18 sierpnia 1894 roku. W 1930 roku wyjechali z Poznania do Mosiny w poszukiwaniu pracy bowiem tylko mama miała zatrudnienie w Poznaniu, tato natomiast nie. Był inwalidą wojennym z I wojny światowej, miał prze-strzeloną prawą rękę, którą zamierzano pierwotnie amputować ale zrobiono wszystko by ją uratować. Prawdopodobnie dostał odszkodowanie, kupił kawałek ziemi w Żabinku, gdzie rozpoczął budowę domu.

W roku 1936 roku na Kresy Wschodnie aż do Prużany wyjechała kuzynka taty Helena z mężem Kazimierzem Ilińskim, inż. budowniczym dróg i mostów, w stopniu kapitana, który został starostą tego kresowego miasteczka. W 1939 roku aresztowali go sowieci i zaginął bez wieści. Namówili oni moich rodziców, żeby skorzystali z kontraktu pięcioletniego i przyjechali na Kresy uczyć w tamtejszych szkołach. Po pięciu latach mogli wrócić do Poznania, z gwarancją pracy i mieszkania. W 1938 roku rodzice sprzedali to, co było możliwe i wyjechali. Po rocznym nauczaniu w Prużanie przenieśliśmy się do Berezy Kartuskiej gdzie otrzymali większe mieszkanie oraz korzystniejsze warunki pracy i płacy. Mama była nauczycielką języka polskiego i niemieckiego, tato pracował w kancelarii szkolnej oraz uczył także języka niemieckiego.

W nocy 22 lub 23 czerwca 1941 roku wtargnęło do naszego mieszkania dwóch enkawudzistów, przeprowadzili rewizję, kazali się spakować i wynosić z domu. Pamiętam jak jeden szeptem powiedział do mamy: „brać ciepłą odzież i dużo jedzenia”. Przed domem stał drabiniasty wóz i jeszcze dwóch enkawudzistów. Tatę oddzielili od rodziny i osadzili w więzieniu w Berezie. Mamę z siódemką dzieci powieźli na dworzec, gdzie stały bydlęce wagony, w których byli już ludzie wcześniej przywiezieni. Wsadzili nas wszystkich do wagonu i za-mknęli drzwi. Opiszę tę „małą” gromadkę dzieci: Aurelia –mówiliśmy Aura, ur. 1920 r.; Apoloniusz – mówiliśmy Polu – ur.1924 r.; Wirgiliusz – mówiliśmy Tylo, ur. 1926 r.; Wenancja – mówiliśmy Wenia, ur. 1929 r.; Ja, Irena – ur. 1933 r.; Teresa – ur. 1935 r.; Klara – ur.1937 r.

Na peronie staliśmy chyba dwa dni. Wieść o wywózkach rozniosła się echem błyskawicy po Berezie. Siostra Aura w sierpniu miała zaplanowany ślub, jej narzeczony Włodek Zalewski, biegał po peronie i 



sobota, 26 maja 2018

Święto Matki 2018 r.


                                                   
Święto Matki - to najpiękniejsze i najbardziej osobiste święto w roku.

Matka - to synonim miłości i dobra, ciepła rodzinnego i szczęścia, przywiązania, przyjaźni i wiary w to wszystko, co piękne i szlachetne.


Ten piękny dzień, Dzień Matki skłania do refleksji i wspomnień. 


Czy można zapomnieć o naszych Matkach Polkach, które w nieludzkich warunkach żyły, wychowywały dzieci, a nieliczne rodziły?

Ogrom cierpień i poświecenia stawia je w szeregu najbardziej zasłużonych Matek-Polek, jakże często dziś zapomnianych.

A przecież dzięki nim, ich heroicznej postawie żyje dziś pokolenie, które po latach milczenia historię tę głosi i jest jej żyjącym dokumentem.

Prochy wielu Matek spoczęły w bezimiennych grobach na obcej ziemi.

W hołdzie pamięci wszystkim Matkom - Sybiraczkom dedykuję Pieśń o Matce z Sybiru



W tym pięknym dniu podarujmy swoim kochanym mamom to, co najpiękniejsze.

Słowa podziękowania i wyrazy uznania za trud włożony w nasze wychowanie.

Nieśmy pociechę, przytulmy mocno i ucałujmy na dzień dobry...

Wszystkiego najlepszego ..



♦MIŁY GOŚCIU♦

Dziękujemy za czas, który poświęciłeś, aby być tu z nami.
Mamy nadzieję, że powrócisz jeszcze na ten Blog.



♦Wszelkie prawa zastrzeżone ♦

Przedruk, kopiowanie, publikowanie i użytek w celach komercyjnych wymaga zgody autorki bloga.
.