♦ Do Młodych ! ♦


Sybir to nie to samo co Syberia.

Syberia jest krainą geograficzną, rozciągająca się od Uralu do Kamczatki.

Sybir jest symbolem niszczenia polskości!



Czytając i słuchając wspomnień Sybiraków zauważyć można odmienność w opisach z dwóch powodów:

Najtragiczniejszy był los polskich sierot, które kierowano do sowieckich sierocińców tzw. dietdomami. Oprócz obowiązkowej nauki języka rosyjskiego, zmuszano je do różnych prac na rzecz tych domów, kierowano do ciężkich prac kołchozowych.

Bez rodziny, bez pomocy opiekunów czy tez znajomych ich życie i walka o przetrwanie, była z góry przegrana.

Więcej szczęścia miały te dzieci i młodzież, którzy mieli przy sobie rodzinę, opiekunów czy też znajomych. Łatwiej było im znosić trudy niewolniczego życia i pracy.



Pieśń dedykowana Matkom Sybiraczkom


"Moja matko ja wiem" - pieśń z Koła w Kołobrzegu

Moja Matko ja wiem ile nocy nie spałaś

Gdy przy pryczy klęczałaś kiedy ja chory był
W ciszy nocy szeptałaś, Boże spraw, Boże ratuj me dziecię
Boże daj by mój synek maleńki wyzdrowiał i żył.


Matko Polska Ty szłaś poprzez step i zawieję
Po ziemniaki, kapustę i chleb
I chowałaś swych bliskich w bezimiennej mogile
W głuchym stepie Irkucku, wśród tajgi i pięknych jej drzew


Matko moja to Ty, tylko Ty nas uczyłaś
Kochać Boga w piosence, pacierzu i snach
Dzięki Tobie o Matko do ojczyzny wróciłem
Dzięki Tobie ja żyję ja kocham o Matko ja śnię .......


Translate

Szukaj na tym blogu

piątek, 17 lutego 2017

Wspomnienie - Antonina Puzinowska-Tkaczyk

Wspomnienie - Antonina Puzinowska-Tkaczyk

W życiu moim i tysiąca zesłańców,
Ta data nigdy nie będzie zapomniana.
Słowami żywych będzie przekazana.
W ciemną noc z 12 na 13 kwietnia 1940 roku
Leżę na pryczy przytulona do mamy boku.
Pociąg z kilkudziesięcioma wagonami
Przepełniony jest dziećmi, matkami i starcami.
Z przenikliwym świstem, z dwoma lokomotywami
"Eszelon" w nieznaną dal rusza
Stukot kół, oddech i bicie serca zagłusza.
Ten zgrzyt przeraźliwy w głowie się toczy,
Trudno jest zasnąć, choć już bolą oczy.
 
W wagonach ciemno, na ścianach maź cuchnąca
Od podłogi po sufit się lepiąca.
W tych wagonach "sowieci" bydło przewozili.
I takie brudne zesłańcom podstawili.
Sześć tygodni w nieznane myśmy jechali
Czystą wodę do picia rzadko nam dawali.
Ci co w lutym byli wywiezieni
Dodatkowo na mróz byli narażeni.
Nie wiem jakby to wszystko się przeżyło
Gdyby w pomoc Bożą się nie wierzyło.











♦Nie przegap wpisu ♦

♦Czas płynie...♦


Blog powstał w 2015 roku

♦MIŁY GOŚCIU♦

Dziękuję za czas, który poświęciłeś, aby tu być .
Mam nadzieję, że powrócisz jeszcze na ten Blog.