♦Mapa zesłań♦




Do Młodych!

Sybir to nie to samo co Syberia.

Syberia jest krainą geograficzną, rozciągająca się
od Uralu do Kamczatki.

Sybir jest symbolem niszczenia polskości!




Czytając i słuchając wspomnień Sybiraków zauważyć można odmienność w opisach z dwóch powodów:

Najtragiczniejszy był los polskich sierot, które kierowano do sowieckich sierocińców tzw. dietdomami. Oprócz obowiązkowej nauki języka rosyjskiego, zmuszano je do różnych prac na rzecz tych domów, kierowano do ciężkich prac kołchozowych.

Bez rodziny, bez pomocy opiekunów czy tez znajomych ich życie i walka o przetrwanie, była z góry przegrana.

Więcej szczęścia miały te dzieci i młodzież, którzy mieli przy sobie rodzinę, opiekunów czy też znajomych. Łatwiej było im znosić trudy niewolniczego życia i pracy.

Jeśli nie MY, to KTO?

Jeśli nie MY, to KTO?

Translate

Szukaj na tym blogu

.

czwartek, 20 października 2016

NOCE KAZACHSTAŃSKIE-Jerzy Walden

NOCE KAZACHSTAŃSKIE-Jerzy Walden

Cóż, że we dnie nie myślę, uciekam najdalej
Od wspomnień co bez przerwy powracają do mnie -
Od Placu Zbawiciela, od Hożej, do Alej...
Ale nie ma lekarstwa, by uciec od wspomnień!

I tak dniami się włóczę przez kazachskie piaski,
Pragnąc zatrzeć tęsknotę, ale nie potrafię
I chciałbym, aby martwy krajobraz kazachski



Przeszłość piaskiem zasypał niby fotografię!...

Przyjdzie noc i zwycięży. Nocą sił mi braknie-
Ledwie zmierzchnie - wspomnienia chwytają za gardło
I pojawia się obraz, co nigdy nie blaknie,
Miasta co wiecznie krwawi, ale nie umarło!

Jak pocisk wystrzelony ku skrwawionej Wiśle,
Dnie spędzam w Kazachstanie a noce w Warszawie
I aż trudno mi pojąć, czy ja we śnie myślę,
Czy tez śpię z otwartymi oczami na jawie?

Każdej nocy z oddali Warszawa mnie woła
Tamtych bruków wspomnieniem, krzykiem nienawiści,
dzwonem podpalonego przez wrogów kościoła,
Hukiem bomby, od której zginęli najbliżsi!...

A kiedy w mętne szybki świt różem się wwierci,
A ja noc przeleżałem niby zmarły w trumnie...
To nagle, ja co nigdy nie balem się śmierci,
Boję się, ze od miasta mojego ...tu umrę!

Kzyl-rda Kazachska SSR. 23.XII.1942

/Wiersz pochodzi z pisma:"Sybirak" 2003,nr 30,s.158-159/


♦MIŁY GOŚCIU♦

Dziękujemy za czas, który poświęciłeś, aby być tu z nami.
Mamy nadzieję, że powrócisz jeszcze na ten Blog.



♦Wszelkie prawa zastrzeżone ♦

Przedruk, kopiowanie, publikowanie i użytek w celach komercyjnych wymaga zgody autorki bloga.
.