♦Mapa zesłań♦




Do Młodych!

Sybir to nie to samo co Syberia.

Syberia jest krainą geograficzną, rozciągająca się
od Uralu do Kamczatki.

Sybir jest symbolem niszczenia polskości!




Czytając i słuchając wspomnień Sybiraków zauważyć można odmienność w opisach z dwóch powodów:

Najtragiczniejszy był los polskich sierot, które kierowano do sowieckich sierocińców tzw. dietdomami. Oprócz obowiązkowej nauki języka rosyjskiego, zmuszano je do różnych prac na rzecz tych domów, kierowano do ciężkich prac kołchozowych.

Bez rodziny, bez pomocy opiekunów czy tez znajomych ich życie i walka o przetrwanie, była z góry przegrana.

Więcej szczęścia miały te dzieci i młodzież, którzy mieli przy sobie rodzinę, opiekunów czy też znajomych. Łatwiej było im znosić trudy niewolniczego życia i pracy.

Jeśli nie MY, to KTO?

Jeśli nie MY, to KTO?

Translate

Szukaj na tym blogu

.

piątek, 19 sierpnia 2016

Sybirakom z Żołku−Duku, Uelutiupu i Pawłodaru- Elżbieta Sławińska-Stepska

Sybirakom z Żołku−Duku, Uelutiupu i Pawłodaru-
 
 Elżbieta Sławińska-Stepska

To było dawno, tam na Syberii,
Kiedy się trawą zielenią pola –
Przywieźli garstkę wygnańców z Polski –
Byli to ludzie, gdzieś z Tarnopola...

Są to ŁOZIŃSCY I HORODYŃSCY,
Jest też i MAZUROWA,
Pani TOMCZYŃSKA z trójką swych dzieci
i Zofia LEONARDOWA.

W grupie wygnańców gromadka dzieci.
Oj! Jakie one są wystraszone!
A matki dzieciąt na wpółprzytomne
takie znękane i wylęknione.

Wśród wymienionych jest moja matka
Ze strachu pada zemdlona.
Z ręki wypada Jej modlitewnik –
Ktoś krzyczy! Ratujcie Annę, bo Ona kona!

Wtem Pani Zofia do Niej podbiega.
Za obie ręce ujęła –
Ach Pani Aniu!
Polska wciąż żyje!
I jeszcze nie zginęła!...

My powrócimy do swej Ojczyzny,
Ona nas przyjmie, ukoi.
Nie wolno tak się poddać losowi –
Nie jesteś sama – tu też są swoi...

Mama powoli oczy otwiera –
Ku sobie tuli swe dziatki.
„Tak chcę być dzielna, a mnie brak siły!“
Tak brzmiały słowa matki...

Wtem, gdzieś z oddali zbliża się Pani.
Na ręku Tytuska dźwiga.
Za Nią podąża dwoje dzieciaków –
Tak, to jest Pani Jadwiga.

Pani Jadwiga mamę pociesza –
„Tu nie będziemy długo...“
Chce jeszcze mówić, głos Jej zanika,
A z oczu płyną łzy strugą...

A Pani Gienia dzieci przywabia –
Pieśnią i wierszem nas karmi.
„O łzach perlistych“, „O ORLE BIAŁYM“
„O naszej dumnej armii“...

Potem przemawia do nas najmłodszych.
Po główkach dzieci głaska:
Uczcie się dzieci tych wierszy polskich –
Do Was z nich mówi Polska...

Te wiersze mówią – kim wy jesteście:
Jakie są wasze imiona.
Kiedy już wszyscy o nas zapomną –
W wierszu jest jeszcze obrona...

I jeszcze jedno dzieci kochane –
Tego nie zapominajcie.
Kiedy do pracy zabiorą mamy,
Paciorki odmawiajcie.

W modlitwie siła, moc i potęga –
Przebija Niebios Bramy...
Bóg ją usłyszy i cudem sprawi,
Że z pracy wrócą mamy.

Wtem Pan Gorzkowski pada na ziemię.
Zbolałe nogi masuje –
Czemu już o nas Pan Bóg zapomniał?
Czy Bóg nas jeszcze miłuje?

Tak! Bóg miłuje! Daje cierpienia!
To próba wytrwałości!
Ale, gdy wytrwasz – nagrodą będzie –
Polska i smak wolności!

Pani EUGENIO!, ZOFIO, JADWIGO
ANNO i wszystkie PANIE –
To dla Was dzisiaj – pokłon mój niski,
I wdzięczność nie ustaje.

To dla Was dzisiaj serce otwieram,
Opiece Bożej polecam:
Za to, że jestem i w Polsce żyję –
Bóg zapłać! składa ELŻBIETA.


/Wiersz pochodzi ze strony:http://www.s-can.pl/publikacje.php?id=50/



♦MIŁY GOŚCIU♦

Dziękujemy za czas, który poświęciłeś, aby być tu z nami.
Mamy nadzieję, że powrócisz jeszcze na ten Blog.



♦Wszelkie prawa zastrzeżone ♦

Przedruk, kopiowanie, publikowanie i użytek w celach komercyjnych wymaga zgody autorki bloga.
.