♦Mapa zesłań♦

♦ Do Młodych ! ♦




Sybir to nie to samo co Syberia.

Syberia jest krainą geograficzną, rozciągająca się

od Uralu do Kamczatki.

Sybir jest symbolem niszczenia polskości!




Czytając i słuchając wspomnień Sybiraków zauważyć można odmienność w opisach z dwóch powodów:

Najtragiczniejszy był los polskich sierot, które kierowano do sowieckich sierocińców tzw. dietdomami. Oprócz obowiązkowej nauki języka rosyjskiego, zmuszano je do różnych prac na rzecz tych domów, kierowano do ciężkich prac kołchozowych.

Bez rodziny, bez pomocy opiekunów czy tez znajomych ich życie i walka o przetrwanie, była z góry przegrana.

Więcej szczęścia miały te dzieci i młodzież, którzy mieli przy sobie rodzinę, opiekunów czy też znajomych. Łatwiej było im znosić trudy niewolniczego życia i pracy.

Jeśli nie MY, to KTO?

Jeśli nie MY, to KTO?

Translate

Szukaj na tym blogu

piątek, 19 sierpnia 2016

Pieśni -Artur Międzyrzecki



Artur Międzyrzecki (1922-1996) – poeta, prozaik, eseista, tłumacz. 
W latach 1940-1942 przebywał na syberyjskim zesłaniu. Potem służył w formacjach wojskowych na Bliskim Wschodzie. 
Uczestnik bitwy pod Monte Cassino. Po wojnie osiadł w Paryżu, gdzie ukończył dziennikarstwo w Ecole des Sciences Politiques. 
Od rok 1950 mieszkał w Polsce oddając się pracy twórczej oraz edytorsko-przekładowej.
                       
Pieśni -Artur Międzyrzecki

Zdrętwiała w stepach kazachskich, 
omdlała z żaru wśród pustyń,
Ty jedna mnie nie zawiedziesz,
Ty jedna mnie nie opuścisz.

Są wzloty podniebne, harde. 
Są ostre, ciemne upadki.
Są dnie, co o pachną lipami, 
są słońca pokryte cieniem.
Jest wiersz o wiośnie w mym tomie, 
a obok jest list od Matki.
Są ranki dzwoniące pustką i blady świt,
 jak westchnienie.

Żmudna jest droga do siebie, 
gdy szlak się gubi w ciemności,
Gdy płaczą uschnięte kwiaty, 
gdy wyje noc urągliwie,
Kiedy nie można ogarnąć, 
kiedy nie można uprościć
Zmierzchów przeklętych rozpaczą 
i zwyciężonych porywem.

Ciężko jest nie móc odszukać 
swych własnych zmęczonych kroków,
Wciąż patrzeć celów odległych,
 rzuconych w przepastne dale
W zsiniałym jak obojętność, 
w nostalgią płaczącym mroku,
Czekając tęczy u kresu, 
nie mogąc jej w drodze znaleźć.

Ciężko nieść miłość przed sobą 
w wędrówkach długich, ciernistych,
Ciężko nieść żagiew nadziei,
 rozpłomienionej swą wolą,
Szukając dalekich oczu, 
które się nie chcą przyśnić,
Szukając dłoni pomocnej 
i zagarniając popioły.

Ty ze mną tylko idziesz, 
Ty ze mną tylko płyniesz,
Ty świecisz gwiazdą przewodnią 
i szlak wytyczasz męczeński
Przez śniegi więziennych lądów, 
przez morza i przez pustynie.
Umiesz bić werble zwycięskie
 i odwrót osłaniać z klęski.
Pieśni, niezgasła wśród lodów, 
pieśni trwająca wśród pustyń,
Ty jedna mnie nie zawiedziesz, 
Ty jedna mnie nie opuścisz.


/Wiersz pochodzi ze strony: http://zeslaniec.pl/46/Miedzyrzecki.pdf /
 
 

♦MIŁY GOŚCIU♦

Dziękuję za czas, który poświęciłeś, aby tu być .
Mam nadzieję, że powrócisz jeszcze na ten Blog.



♦Wszelkie prawa zastrzeżone ♦

Przedruk, kopiowanie, publikowanie i użytek w celach komercyjnych wymaga zgody autorki bloga.
.