♦Mapa zesłań♦

♦ Do Młodych ! ♦




Sybir to nie to samo co Syberia.

Syberia jest krainą geograficzną, rozciągająca się

od Uralu do Kamczatki.

Sybir jest symbolem niszczenia polskości!




Czytając i słuchając wspomnień Sybiraków zauważyć można odmienność w opisach z dwóch powodów:

Najtragiczniejszy był los polskich sierot, które kierowano do sowieckich sierocińców tzw. dietdomami. Oprócz obowiązkowej nauki języka rosyjskiego, zmuszano je do różnych prac na rzecz tych domów, kierowano do ciężkich prac kołchozowych.

Bez rodziny, bez pomocy opiekunów czy tez znajomych ich życie i walka o przetrwanie, była z góry przegrana.

Więcej szczęścia miały te dzieci i młodzież, którzy mieli przy sobie rodzinę, opiekunów czy też znajomych. Łatwiej było im znosić trudy niewolniczego życia i pracy.

Jeśli nie MY, to KTO?

Jeśli nie MY, to KTO?

Translate

Szukaj na tym blogu

sobota, 9 lipca 2016

Zamieć- Maria Rogowska

Zamieć- Maria Rogowska

Wiatr wyje i świszcze , i zgrzyta zębami,
Skowycząc jak bestia okrutna i zła
I śnieżną zaporę wznosi przed oczami,
I siecze twarze ostrym pyłem szkła.

Mróz szczypie i kąsa, i rwie pazurami,
Jak sfora dzikich, oszalałych psów,
Jak igły wbite tkwią pod paznokciami...

W pamięci staje zwid koszmarnych snów.

Oddech tamuje śnieżna zawierucha,
Serce się w piersi kołacze jak ptak,
A wicher, wyjąc bez ustanku dmucha,
Wznosząc śniegowych wałów długi szlak.

Legenda mówi, że przed wielu laty,
Ziemska powłoka nagą była wciąż,
Biedna roślinność bez śniegowej szaty,
Wymarzając drżała, jak tchórzliwy mąż.

Robaczki, muszki i inne owady,
A nawet zwierząt dość pokaźny krąg,
Cierpiąc, co roku czekały zagłady
I umierały, wśród bezgłośnych mąk.

wówczas anieli, z Opatrzności zgodą;
Niepokalaną swoich skrzydeł biel
Szarpią na strzępy i ze swoją szkodą
Ścielą kobierzec- miłosiedzia cel.

Ale w krainie północnego mroku,
Bezkresnej tundry i polarnych zórz,
Śniegowe wały sięgają obłoków,
Na kształt bałwanów i lodowatych mórz.

Do walki ciężkiej ze spiętrzonym śniegiem
Gdy mroki nocy lamp rozprasza łuk,
Slabe kobiety nierównym szeregiem
Idą, z trudnością wlokąc ciężar nóg.

Bezustanna walka z surowym żywiołem,
Chociaż ciemność nocy wciąż otacza nas,
Choć przemoc panuje nad naszym zespołem,
serc naszych nie złamie ciężkiej próby czas.

/styczeń, 1950/



♦MIŁY GOŚCIU♦

Dziękuję za czas, który poświęciłeś, aby tu być .
Mam nadzieję, że powrócisz jeszcze na ten Blog.



♦Wszelkie prawa zastrzeżone ♦

Przedruk, kopiowanie, publikowanie i użytek w celach komercyjnych wymaga zgody autorki bloga.
.