♦Mapa zesłań♦

♦ Do Młodych ! ♦




Sybir to nie to samo co Syberia.

Syberia jest krainą geograficzną, rozciągająca się

od Uralu do Kamczatki.

Sybir jest symbolem niszczenia polskości!




Czytając i słuchając wspomnień Sybiraków zauważyć można odmienność w opisach z dwóch powodów:

Najtragiczniejszy był los polskich sierot, które kierowano do sowieckich sierocińców tzw. dietdomami. Oprócz obowiązkowej nauki języka rosyjskiego, zmuszano je do różnych prac na rzecz tych domów, kierowano do ciężkich prac kołchozowych.

Bez rodziny, bez pomocy opiekunów czy tez znajomych ich życie i walka o przetrwanie, była z góry przegrana.

Więcej szczęścia miały te dzieci i młodzież, którzy mieli przy sobie rodzinę, opiekunów czy też znajomych. Łatwiej było im znosić trudy niewolniczego życia i pracy.

Jeśli nie MY, to KTO?

Jeśli nie MY, to KTO?

Translate

Szukaj na tym blogu

czwartek, 23 czerwca 2016

Szli - Feliks Konarski (Ref-Ren)

Szli - Feliks Konarski (Ref-Ren)

Szli!
Z twarzami szarymi, jak popiół ...
Z oczyma zapatrzonymi w przyszłość ...
Każdy z nich bólem się opił,
Każdy cierpieniem nakarmił ...

Szli
Do armii ...!
Z nogami owiniętymi w szmaty ...

Pod niejednym ugięły się kolana,
Nie jednemu zdrętwiały gnaty
I zęby szczękały z mrozu ...
W zawszonych łachmanach,

Szli.
Z odległych kołchozów,
Z zatłoczonych, ponurych miast,
Nie widząc słońca i gwiazd,
Nie słysząc wichru złośliwego wycia,
Zmęczeni, głodni, bez życia -
Ale uparci, ale wierzący
W prawość Tej, której na imię: Polska.

Szli
Do wojska! ...
Jeden za drugim, jeden za drugim ...
Szeregiem nie kończącym się, długim
Jak godziny męczarni,
Które za nimi zostały.

Szli
Do Armii! ...
Stłoczyli się przed budynkiem białym.
Jak stado spłoszonych zwierząt.
A każdy drżący jak liść ...

Czy mu uwierzą, że chce iść?
Że chce walczyć choćby z samym czartem !
To nic, że gnębi go cynga !
To nic, że płuca ma zżarte !
Ale zginąć potrafi, gdy trzeba !!!
A jednocześnie usta pobladłe

Szepcą:

"Może pan ma ... kawałek chleba ... ?!
Już trzy dni nic nie jadłem ..."
Suchy, nie milknący kaszel ...
I nagły okrzyk: "Patrzcie! Wojsko nasze ! ..."
Przemknął za drzwiami zielony mundur,
Tłum zakołysał się, stłoczył,

Zabłysły zazdrością oczy,
Już wargi nie proszą o chleb ...
Promień słońca nad głowami wystrzelił ! ...

Cisza.

I w ciszy stłumiony szept:
"Boże . . . żeby mnie tylko wzięli ... "

/Wiersz pochodzi ze strony:http://www.niedziela.pl/


♦MIŁY GOŚCIU♦

Dziękuję za czas, który poświęciłeś, aby tu być .
Mam nadzieję, że powrócisz jeszcze na ten Blog.



♦Wszelkie prawa zastrzeżone ♦

Przedruk, kopiowanie, publikowanie i użytek w celach komercyjnych wymaga zgody autorki bloga.
.