♦Mapa zesłań♦

♦ Do Młodych ! ♦




Sybir to nie to samo co Syberia.

Syberia jest krainą geograficzną, rozciągająca się

od Uralu do Kamczatki.

Sybir jest symbolem niszczenia polskości!




Czytając i słuchając wspomnień Sybiraków zauważyć można odmienność w opisach z dwóch powodów:

Najtragiczniejszy był los polskich sierot, które kierowano do sowieckich sierocińców tzw. dietdomami. Oprócz obowiązkowej nauki języka rosyjskiego, zmuszano je do różnych prac na rzecz tych domów, kierowano do ciężkich prac kołchozowych.

Bez rodziny, bez pomocy opiekunów czy tez znajomych ich życie i walka o przetrwanie, była z góry przegrana.

Więcej szczęścia miały te dzieci i młodzież, którzy mieli przy sobie rodzinę, opiekunów czy też znajomych. Łatwiej było im znosić trudy niewolniczego życia i pracy.

Jeśli nie MY, to KTO?

Jeśli nie MY, to KTO?

Translate

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 17 lipca 2017

List do Jangi Julu - Anna Rudawcowa


List do Jangi Julu - Anna Rudawcowa

(Tym co się bawili gdyśmy ginęli)

Czy wiecie wy, w dalekim Jangi Julu
Wy, nie wygnani poza nawias życia,
Czy wiecie coś o naszym wściekłym bólu,
Bezsennych nocach i o łzach w ukryciu!?
Uśmiechem świecąc czy brzęcząc szabelką
Czy pomyśleliście bodaj przez jedną chwilę,

Że nam się dzieje krzywda wielka, wielka
I, że z obozów nie wszyscy wrócili?
Czy wiecie wy, z tej samej krwi Polacy,
Że, gdy tam u was bawią się wesoło -
Nam mdleją ręce przy najcięższej pracy
I krwawy pot zmęczone rosi czoło?
Czy wiecie, że gdy u was piją wino
Na pełnych stołach barwią się owoce
Tu giną ludzie, bracia wasi giną
Bez żadnej rady, bez żadnej pomocy!
Tam u was przy orkiestrze tańczą snoby,
A u nas śmierć w barakach - ślepa drzemie
I wyrastają nowe, polskie groby
W niepoświęconej, obcej, wrogiej ziemi.
O roztańczeni, syci! Czy wy wiecie
Wy nieprzeżarci nudą ani pracą
Jak z głodu mrą na stepach polskie dzieci
Bez słów, bez skargi, bez pytania "za co"?!
My - głos na puszczy, my ślepca ramiona
Mieszkańcy piekła, szlaków krętych, długich,
My, czarny krzyż na którym Chrystus kona
Sprzedany i rozpięty przez was, po raz drugi!
Nas żre robactwo, kąsa zgraja różna,
Nas hańbi wróg, bo pluje w oczy chamstwem,
Nam nie potrzebna tanich słów jałmużna,
Nas nie kupicie już, rzucając ochłap kłamstwa!
Obdarci, głodni, nędzni i opluci.
Cel judaszowych, chytrych pocałunków -
Żądamy nie udawanych słów współczucia
I nie frazesów pięknych - lecz ratunku!
Zdołaliście swe serca opancerzyć
W stal egoizmu, twarz w maskę litości...
My chcemy tego co nam się należy,
Prawa do życia, prawa do wolności!

Sybir - Atbasar, sierpień 1942 rok

(Po zamknięciu delegatury polskiej i wiadomości o zachowaniu się
na południu wyższych oficerów polskich.)

♦MIŁY GOŚCIU♦

Dziękuję za czas, który poświęciłeś, aby tu być .
Mam nadzieję, że powrócisz jeszcze na ten Blog.



♦Wszelkie prawa zastrzeżone ♦

Przedruk, kopiowanie, publikowanie i użytek w celach komercyjnych wymaga zgody autorki bloga.
.